Kinderbal na zakończenie ferii


Zabawa z iluzjonistą


Czarownice, królewny, Czerwony Kapturek, bohater musicalu "Upiór w operze" - m.in. takie postaci pojawiły się na balu karnawałowym zorganizowanym przez Dom Kultury w Golinie.

Dziecięce bale karnawałowe - kinderbale - organizowane są od trzech lat. Za każdym razem mają inny charakter. Był już bal z wróżką w roli wodzireja, był z rusałką, a w tym roku imprezę poprowadziła kobieta-kot. Znakomicie w tej roli sprawdziła się Anna Ciesielska, która przygotowała tak interesujące zabawy, że goście imprezy nie mieli szans na to, aby się nudzić. Był więc taniec z ogromną płachtą, łowienie piłek za jej pomocą, zabawa w rybaka i rybki, no i taniec, m.in. wielka ciuchcia przy dźwiękach znanej piosenki Ryszarda Rynkowskiego pt. "Jedzie pociąg z daleka". O oprawę muzyczną zadbał DJ.

Gościem specjalnym kinderbalu był iluzjonista - Jerzy Strzelecki pseudonim "Jur". Na scenie wyczarowywał z kapelusza parasole, potem jednym ruchem ręki zamieniał je na części składowe, strzelał z różdżki. Śmiechu było co niemiara. Tym bardziej, że pokaz okraszony był dowcipnymi spostrzeżeniami, a na scenie swoich umiejętności mogły popróbować dzieciaki. Dodajmy, że Jerzy Strzelecki to laureat wielu nagród przyznawanych na branżowych festiwalach międzynarodowych i światowych. Odznaczony m. in. srebrną i złotą odznaką za zasługi dla Iluzji przez MZvD (Magischer Zirkel von Deutschland) i dyplomami przez FISM (Federation Internationale Societé Magicues). Trzeciego kwietnia 2000 roku został uhonorowany Srebrnym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP.

Należy podkreślić, że wyjątkowego charakteru balowi karnawałowemu dodają fantazyjnie poprzebierane dzieciaki. W tym roku zaroiło się od literackich postaci, pomysłowych strojów. Były czarownice, elfy, królewny - słowem, na parkiecie OSP tego dnia było bardzo bajkowo.

Aneta Kwiatkowska